W dniach 16.05.2019 do 13.06.2019 mail z forum nie działał poprawnie i mógł zgubić kilka maili, jeśli ktoś się próbował kontaktować proszę zrobić to ponownie. Za utrudnienia przepraszam!


[-]
Reklama



Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

[-]
Tags
dvd br i android problem nie istnieje

[Tutorial] DVD/BR i Android... Problem nie istnieje...
[chapter]Wstęp, czyli jak to u mnie część długa, nudna i niekiedy obrażająca...[/chapter]
Mam świadomość, że u młodego pokolenia pojęcie "magazynowania" filmów to czysta abstrakcja - chcę obejrzeć to zasysam z Internetu, oglądam, kasuję i po kłopocie... No może i racja... Niestety... Obecne pokolenia żyją "chwilą", "lajkami" na fejsbuku, słitościami oraz ogólnymi "trędościami" przez co nie mają pojęcia o klasyce i tzw. wartościach artystycznych... Tongue

Tym samym nie do takich osób jest adresowany ten artykuł.

... To była, tak na początek, ta część "niekiedy obrażająca" ... Tongue
"Długo" i "nudno" dopiero się zacznie...

Jednak istnieją jeszcze ludzie, którzy chętnie popaczą na ten czy owy film za tydzień, miesiąc czy rok bez ponownego szarpania go przez kabelki. Tym bardziej, że niektóre produkcje są warte ich posiadania przez czas dłuższy niż przysłowiowa chwila...

I właśnie do takich osób adresowany jest niniejszy artykuł.

Aha... zaznaczyć należy w tym miejscu, że cały artykuł był pisany pod kątem systemu mobilnego jakim jest Android. Nie mniej ufam, że wiele osób (podobnie jak ja) zastosuje poniższe opisy do celów niekoniecznie związanych z mobilnością.

No ale do rzeczy...

Androidowe odtwarzacze multimedialne tak w smartfonach jak i w tabletach odtwarzają praktycznie wszystkie rodzaje mediów - to wie każdy. Każdy również wie (a przynajmniej taką mam nadzieję, że wie), iż istnieją trzy wyjątki mediów przy których każdy plajer łamie się w pół.
Otóż Android jako taki nie umie poprawnie (albo w ogóle) odtworzyć:
- płyt chodnikowych,
- płyt lub materiału DVD,
- płyt BR,
Oczywiście mówię tutaj o Androidzie "statystycznym", czyli takim jaki mamy na każdym smartfonie lub tablecie. Pomijam w tym miejscu aplikacje potrafiące odtwarzać DVD nawet z kontenera ISO gdyż są one związane prawie wyłącznie z pewnymi specyficznymi urządzeniami przez co ich powszechność jest bardziej niż wątpliwa.

Tak więc... o ile z płytami chodnikowymi nijak nie idzie sobie poradzić (nawet rozdrabniając je na kostkę Bauma) i z tym należy się pogodzić, o tyle DVD i BR przestaje być tematem tabu dla zwykłych androidowych plajerów - właśnie za przyczyną tego artykułu.

No cóż... Krzesząc z siebie ostatki obiektywizmu muszę przyznać, że niektóre z popularnych odtwarzaczy niby umieją odtwarzać materiał DVD (bo na nim skupię się w tej części artykułu). Znaczy... bardziej "umią" niż umieją bo cały proces to wyświetlanie poszczególnych plików VOB... a i to tylko z materiału skopiowanego wcześniej na HDD (no nie myślę żeby ktoś podłączał przenośny czytnik DVD/BR do fona czy taba)...
W sumie takie odtwarzanie (poszczególnych plików VOB) może zadowolić mniej wymagających użytkowników. Mnie ono nie zadowala całkowicie.
Zacznijmy od tego, że androidowe plajery - nawet te z możliwością odtwarzania plików VOB - nie umieją zachować... hmmm... nazwijmy to: ciągłości danych. Chodzi o to, że odtwarzają one każdy plik VOB z osobna i to z ustawieniami domyślnymi - na zasadzie plajlisty: jeden VOB + jeden film... Oznacza to ni mniej ni więcej, że podczas odtwarzania materiału DVD będziemy narażeni na poniższe dolegliwości:
  1. Przerwy w projekcji,
    Plajer będzie ładował każdy plik VOB osobno zgodnie z kolejnością w materiale co objawi się przerwaniem projekcji i wyświetleniem kursora ładowania kolejnego pliku.
  2. Koniecznością ustawiania właściwego języka/napisów dla każdej wyświetlanej części DVD (pliku VOB),
    Ma to miejsce najczęściej podczas wyświetlania materiału z wydawnictw "gazetowych" lub materiału DVD ripowanego niechlujnie bądź bezmyślnie przez kogoś-tam lub przez nas samych - niestety...
Ja właśnie doświadczyłem powyższych problemów i nie powiem żebym był jakoś przesadnie podekscytowany tą sytuacją... Ciągłe przełączanie na język polski, "gubienie" przez plajer kawałków materiału... Siano totalne.

Jako, że mój dżingiel TV (iMito MX1) nie umie natywnie odtwarzać DVD - ani w postaci obrazów (np. ISO) ani w postaci materiału skopiowanego na nośnik (pliki VOB) - wątpliwe umiejętności MX Playera w tym temacie pomijam w tej chwili - musiałem poszukać alternatywnej metody cieszenia się filmami DVD, które posiadam - a posiadałem ich sporą ilość (tak w obrazach ISO jak i w postaci materiału zgranego z płyt DVD na dysk twardy).
Przypominam w tym miejscu, że mój dżingiel miał całkowicie i definitywnie zastąpić stacjonarny odtwarzacz filmowo/medialny...

W wyniku długawych rozmyślań doszedłem do wniosku, że jeżeli nie mogę odtworzyć oryginalnego materiału DVD na dżinglu to zapewne istnieje format medialny, który mi to umożliwi. Oczywiście konwersję do AVI odrzuciłem na wstępie - nie interesowała mnie konwersja z założenia stratna i to do formatu, który nie oferuje praktycznie nic poza wyświetlaniem zawartości.
Jedynym formatem, który byłem w stanie zaakceptować to MKV... Ja tam się oplułem z radości, ale pomińmy te szczegóły.
Przypomnijmy tutaj...

Cytat:Matroska to rozwijany od 2003 roku kontener multimedialny, dający możliwość przechowywania w obrębie jednego pliku z rozszerzeniem MKV ścieżki audio i wideo, napisów, menu itp. Napisany on został z myślą o stworzeniu elastycznego, niezależnego od systemu operacyjnego formatu kontenera multimedialnego. Co istotne Matroska stanowi otwarto-źródłową i całkowicie bezpłatną platformę do kodowania materiałów audio-wideo pod całe spektrum potrzeb łącznie ze streamingiem w Internecie. Jej dużym atutem są szerokie możliwości odzyskiwania uszkodzonych komponentów wchodzących w skład danego kontenera.

Brzmi zachęcająco, nieprawdaż? Co więcej... Wnikając w temat mocniej, dowiedziałem się, że konwersja materiału DVD do MKV odbywa się w sposób prawie bezstratny. "Prawie"... bo wideo przetwarzane jest do formatu MPG, który z kolei jest niby-natywnym formatem materiału DVD... Straty jakości jakie powstają podczas tej konwersji są minimalne i wynikają li-tylko z konieczności połączenia w jedną całość osobnych plików VOB z materiału DVD... Czyli generalnie są niezauważalne. W przypadku materiałów wideo w formacie innym niż DVD nie zachodzi konieczność przejmowania się jakością materiału wyjściowego - gorszy to on na pewno nie będzie.

No to tyle tytułem przydługawego wstępu... Przejdźmy do konkretów.

Efektem moich poszukiwań ideału były dwa programy na PC (jeden opiszę teraz i tutaj, drugi będzie stanowił dalszą część tego wywodu)...
Aha... Poniższa część artykułu dotyczy nośnika DVD. Osobiście nie posiadam ani czytnika ani nośników BR, więc opis jest oparty o materiał DVD. Amen.

[chapter]Wydobywamy diament, czyli przetwarzamy materiał DVD do formatu MKV[/chapter]
Pierwszym programem jest MakeMKV, który pozwala zripować materiał filmowy z płyty DVD/BR, lub przetworzyć materiał DVD/BR z plików skopiowanych na dysk twardy.

Program można pozyskać ze strony projektu... póki co jest darmowy ale czasami dopomina się o klucz rejestracyjny, który można pobrać z tego miejsca.
Obecnie autor wprowadził obostrzenia "trialowe" na ripowanie bezpośrednio z nośników... no cóż... "Na władzę nie poradzę"... Może kiedyś jeszcze znajdę program o podobnej funkcjonalności.

Obsługa programu jest banalna...
Uruchamiamy ów program i w zależności od tego czy materiał DVD mamy już zripowany na HDD czy jest on nadal na płycie wybieramy opcje:
- dla materiału zripowanego na HDD:

[Obrazek: iwuf7a.jpg]

... czyli jak widać na powyższym skrinie: Open files - tu poszukujemy foldera ze zripowanym materiałem i wybieramy wyświetlony plik VIDEO_TS.IFO.

[Obrazek: qnsht5.jpg]

- dla materiału na fizycznym nośniku w czytniku, wybieramy i klikamy obrazek jak na poniższym skrinie:

[Obrazek: 3587uqf.jpg]

Sam program jest na tyle inteligentny, że umie rozpoznać stan czytnika DVD/BR co widać na pierwszym skrinie w postaci napisu: No disc inserted oraz różnicy w wyglądzie obrazka napędu w oknie programu.

W tym momencie można już pominąć źródło pozyskiwania materiału filmowego. Kliknięcie/wybranie pierwszej lub drugiej opcji zaskutkuje analizą wybranego materiału (na poniższym skrinie analiza materiału z płyty DVD). Jak widać w oknie postępu procesu analizy materiału, program pomija pewne fragmenty wybierając tylko to, co może być interesującym nas materiałem - w tym przypadku filmem. Pominięte fragmenty to najczęściej menu, reklamy, trailery i podobne śmiecie. Analiza tych fragmentów jest dokonywana na podstawie czasu ich trwania (który można ustawić w opcjach programu).

[Obrazek: i3dgrb.jpg]

... co w efekcie może przynieść skutek taki jak na poniższym skrinie:

[Obrazek: 2zp4huu.jpg]

... czyli funkcjonalną strukturę materiału DVD z płyty.
W zależności od faktycznej zawartości płyty DVD możemy uzyskać nieco inne, aczkolwiek bardzo podobne rezultaty.
Na powyższym skrinie widać, że program wykrył na płycie więcej niż jedną część materiału filmowego. W sumie jest to prawidłowe zachowanie - płyty DVD często zawierają oprócz "filmu głównego" również i dodatki w postaci np. scen z realizacji filmu czy trajlerów innych produkcji...
Tak też jest w przypadku mojego przykładowego DVD... Składa się on z dwóch części o rozmiarach: 3,9 GB i 277 MB.
W tym miejscu przyjmuję, że część o wielkości 3,9 GB to faktyczny film, a ta o rozmiarze 277 MB to "jakieś-tam-dodatki" trwające dłużej niż czas określony w opcjach i dlatego nie odsiane podczas analizy. Tym samym wybieram (tak jak na skrinie) część o większej zawartości danych (27 rozdziałów: 3,9 GB).
W tym miejscu należy wspomnieć również o programie DVDFab, który pozwala na w miarę dokładne wyekstrahowanie (zripowanie na HDD) z materiału DVD/BR (płyta) interesujących nas "fragmentów" - jeszcze przed obróbką za pomocą konwerterów... Ale to już tak na marginesie.

Ale do meritum...

Tak jak napisałem wcześniej, MNIE interesuje TYLKO "film główny" a tym samym:
- odznaczam (odptaszam w całości) część o mniejszej zawartości danych,
- zaznaczam (zaptaszam) i rozwijam część o większej zawartości danych.
Po tej operacji (a w szczególności po rozwinięciu pozycji o większej zawartości danych) otrzymuję poniższy efekt:

[Obrazek: 2wdoa40.jpg]

Pokazuje to, ni mniej ni więcej, a strukturę materiału DVD zawartego na płycie w podziale na ścieżkę dźwiękową (Audio) i ewentualne napisy w różnych wersjach językowych (Subtitles).
Na przykładowym (powyższym) skrinie został już dokonany wybór docelowych elementów do konwersji (w domyślnym widoku najprawdopodobniej wszystkie pozycje będą "zaptaszone").
Wyboru interesujących nas pozycji (Audio/Subtitles) dokonujemy poprzez zaznaczanie/odznaczanie konkretnych pozycji. W naszym przypadku (powyższy skrin) konwertowane będą tylko pozycje:
- Audio DD 3/2+1 English
- Audio DD 3/2+1 Polish
- Subtitles Polish
Reszta zostanie pominięta.
Po dokonaniu wyborów klikamy przycisk "Make MKV" (prawa strona okna programu - tak jak na poniższym skrinie)...

[Obrazek: 2w7fus2.jpg]

... i czekamy na aż program zakończy przetwarzanie...

[Obrazek: 212ehdf.jpg]

Po zakończeniu operacji przetwarzania (zwieńczonej odnośnym komunikatem) uzyskujemy wynik w postaci wynikowego pliku MKV (title00.mkv)...

[Obrazek: aeo1ep.jpg]

No i tyle. Gotowy plik będzie odtwarzany zawsze i wszędzie za pomocą każdego dostępnego odtwarzacza multimediów... Nawet Windows Media Player odtwarza format MKV... A to już dużo. Tongue

No i w tym miejscu można zakończyć cały ten wywód. Jednak Ja... jako jednostka ambitna i przywiązująca wagę do szczegółów pokuszę się o dalszy ciąg tego nudyzmu (od "nudzenia" a nie "opalania się na nagusa"... zboki Tongue ). Tym samym zapraszam do lektury dalszej części artykułu...

Kolejne części artykułu oparte zostały (tak dla ułatwienia) o materiał uzyskany wg powyższych instrukcji - warto o tym pamiętać.

[chapter]Wartość dodana, czyli po co te wszystkie czary[/chapter]
Praktycznie, ale i po części teoretycznie, mamy już coś, co da się bezproblemowo odtworzyć w androidowym plajerze multimedialnym.
Piszę "teoretycznie", bo materiał uzyskany sposobem opisanym powyżej, w moim odczuciu jest jakiś taki niedokończony - no brak mu przysłowiowego ostatecznego szlifu.

Na początek słów kilka w temacie "a na co mi to"...
W sumie nie będę ukrywał, że osobom nie przywiązującym wagi do detali dalsza część tekstu nie będzie potrzebna do niczego. Tylko ten, który lubi mieć wszystko zapięte na przysłowiowy ostatni guzik, doceni dalsze informacje.

Otóż... Materiał uzyskany metodą opisaną w drugim rozdziale tego artykułu jest albo może być... jakby to powiedzieć... nieco zaśmiecony. Dodatkowo, niezbyt elegancko i niekoniecznie jednoznacznie są w nim opisane poszczególne ścieżki audio/wideo czy wersje językowe napisów (w przypadku filmu zawierającego więcej niż jedną wersję językową oraz ewentualne napisy). O co c'mon? Już tłumaczę...
Załóżmy, że uzyskany przez nas poprzednio materiał zawiera dwie wersje językowe audio (ENG/PL) oraz dodatkowo napisy PL dla obcojęzycznego audio - tak jak na skrinach w poprzednim rozdziale... Dodajmy do tego fakt, że prawie wszystkie odtwarzacze posiadają funkcję przełączania pomiędzy ścieżkami dźwiękowymi oraz dają możliwość włączania/wyłączania napisów - to wszystko podczas odtwarzania filmu. Owo przełączanie w odtwarzaczu odbywa się najczęściej poprzez menu typu pop-up (takie wyskakujące okienko) lub menu podręczne zawierające listę dostępnych w filmie wersji językowych audio czy listę zawartych napisów.
Tutaj właśnie leży sedno sprawy. Chyba każdy doceni większą wygodę posługiwania się listą zawierającą pozycje (przykładowe):

- English DD 5.1
- Polski lektor DD 2.0


oraz

- Polskie napisy

... niż listą zawierającą wpisy:

- Track 1
- Track 2


oraz

- Subtitle 1

Niestety... W materiale uzyskanym w poprzedniej części, będzie dominował ten drugi wariant. Na dokładkę, podczas odtwarzania takiego materiału możemy uzyskać efekt jednoczesnego wyświetlania napisów PL podczas odtwarzania ścieżki audio PL co jest bardzo częste w odtwarzaczach, które oferują opcję określenia domyślnego języka odtwarzania filmów.

No... myślę, że zasadę przedstawiłem dosyć jasno.

Tym samym... Do boju kto lubi ładnie Big Grin

[chapter]Szlifujemy diament, czyli doprowadzamy film do medialnej doskonałości[/chapter]
Kamieniem szlifierskim dla naszego w trudzie i znoju wydobytego diamentu będzie program MKVToolNix - oczywiście darmowy, ale o powalających możliwościach.
Najnowszą wersję programu możemy zawsze zassać sobie ze strony projektu.
Załączone skriny oparte są o starszą wersję 6.1.0 (obecna to 6.3.0-1) jednak nie wpływa to na pracę silnika.

Po pobraniu programu instalujemy go na PCie... W ostatniej fazie instalacji program zasugeruje dodatkowe pobranie dwóch alternatywnych wersji GUI (interfejsu graficznego) dla programu. Jeśli ktoś będzie chciał sobie poeksperymentować to może je zassać i używać któregoś z nich.
Dla uzupełnienia... Oryginalnie programem operuje się poprzez linię poleceń - wszystkie materiały do tego typu masakryzacji znajdują się na stronie programu.
Jednak jako że rasowy windowsiarz nie używa konsoli CMD (ani żadnej innej), ja bazowałem na interfejsie graficznym domyślnie oferowanym przez program po jego instalacji - a wygląda on tak:

[Obrazek: fci6b4.jpg]

Jak widać program jest spolszczony co powinno niepomiernie ułatwić wiwisekcję plików MKV. Smile

Mając otwarte startowe (domyślne/pierwsze) okno programu, za pomocą przycisku "dodaj" (wskazany na powyższym skrinie) wyszukujemy interesujący nas plik MKV - albo najzwyczajniej przeciągamy ów plik z eksploratora do okienka "Pliki wejściowe".
Efekt jaki uzyskamy widać na kolejnym skrinie:

[Obrazek: 2a0b7dx.jpg]

Teraz nieco to opiszmy (idąc od góry do dołu)...
  1. W oknie: "Pliki wejściowe" widać jaki plik zaaplikowaliśmy do programu.
  2. W oknie: "Ścieżki, rozdziały, tagi" widzimy strukturę naszego pliku MKV w rozbiciu na wszystkie elementy, które zawiera czyli (licząc po numerach ID ścieżek w tym konkretnym przypadku). Typ każdej ścieżki zawarty jest w jej opisie w programie więc łatwo będzie się połapać co jest co. Ja do swojego opisu dodałem tylko elementy, które mogą wzbudzać wątpliwość.
    • ID 0 - Podstawowa ścieżka wideo. "V_" = video (zawsze: ID 0). Tutaj jest jedna, ale może ich być więcej.
      W tym przypadku obraz jest kodowany w formacie MPEG2 jednak opis może zawierać inne znaczniki zależne od zastosowanego kodeka wideo dodanego materiału.
    • ID 1 i 2 - Dostępne ścieżki dźwiękowe. "A_" = audio. Tutaj są dwie, ale może ich być więcej.
      W tym przypadku dźwięk jest w formacie AC3 (jak widać) jednak opis może zawierać inne znaczniki (np. DTS) zależne od kodowania dźwięku. Szczegóły poszczególnych ścieżek są dostępne po kliknięciu na nie.
    • ID 3 - Dostępne napisy. "S_" = subtitle. Tutaj jest jedna, ale może ich być więcej.
      W tym przypadku jest to format VobSub (materiał był zgrywany z DVD i zostały dołączone napisy w formacie stosowanym w DVD) jednak opis może zawierać inne znaczniki (np. TEXT) zależne od formatu dodanych napisów.
    • Ścieżka nazwana "Rozdziały" - nie zawiera swojego ID i jest na dobrą sprawę śmieciem. To taka nieudana moim zdaniem próba przeniesienia struktury rozdziałów z płyty DVD do pliku MKV.
      W tym miejscu dodać należy, że każdą z powyższych ścieżek możemy usunąć z naszego materiału - wystarczy jedynie "odptaszyć" pole przed nazwą ścieżki by ta pozycja nie została uwzględniona podczas finalnego przetwarzania pliku. Przydaje się to w przypadku plików MKV nie będących naszego "autorstwa" a których zawartość niekoniecznie musi nam pasować. Tym sposobem możemy pozbyć się z finalnego materiału niepasujących nam elementów: zbędnych napisów, audio, rozdziałów... czegokolwiek.
  3. Pole z "zakładkami" - ta część służy do ustawiania szczegółowych właściwości poszczególnych ścieżek/elementów specyfikowanych w oknie powyżej. Szczegółowy opis "pola zakładkowego" opuszczam z całą i bezwzględną stanowczością. To co będzie potrzebne w kwestii tego pola zostanie opisane za chwilę. Jednocześnie zachęcam do popatrzenia na dostępne na poszczególnych zakładkach opcje.
  4. Pole "Nazwa pliku wyjściowego" - nazwa mówi sama za siebie. Wszystko co tam jest można zmienić... Konkretnie chodzi o lokalizację i nazwę pliku wyjściowego.
Zasada ogarnięta? Przyjmuję, że tak Smile

Teraz skupmy się na naszym "surowym" pliku MKV, któremu chcemy nadać ostateczny szlif. Póki co nic więcej jak tylko ostateczne doszlifowanie formy materiału robić nie będziemy. Kilka bardziej zaawansowanych i ciekawych możliwości opiszę pod koniec tego artykułu.

Zacznijmy od przejścia do zakładki "Globalne" by w polu "Tytuł pliku/segmentu" wpisać np. tytuł naszego filmu.

[Obrazek: vcw84p.jpg]

Piszę "na przykład" bo bez względu co tam wpiszemy, owa treść zostanie wyświetlona przez wiele odtwarzaczy "na starcie" filmu. Poniższy skrin pokazuje ów wpisany w to pole tekst (w tym przypadku jest to tytuł filmu). Poniższy skrin nie przedstawia oczywiście samego początku filmu, ale chodzi tu o zasadę. Ów "napis" pojawia się po każdej inicjalizacji filmu w plajerze - bez względu od którego momentu film zostanie wznowiony.

[Obrazek: 3ehau.jpg]

Wiele osób udostępniających pliki MKV wpisuje tam często swoją sygnaturę... Taka forma autoreklamy lub reklamy "jakiejś strony". Tongue

Na początek wystarczy...
Teraz zajmijmy się uporządkowaniem ścieżek, wyświetlania ich nazw ścieżek oraz innych informacji. Tym samym wróćmy do zakładki "Wejście"...

Jak wspomniałem wcześniej, wiele plajerów (nie tylko androidowych ale i PCtowych również) oferuje miodność przełączania się "w locie" pomiędzy dostępnymi w materiale multimedialnym ścieżkami wideo/audio/napisami. Wszystko zależy głównie od tego ile tych ścieżek/napisów mamy do dyspozycji. "Głównie", ale nie tylko.
Sam fakt, że mamy możliwość przełączenia ścieżki dźwiękowej lub włączenia napisów nie daje jeszcze pełnej funkcjonalności. Trzeba mieć wiedzę/świadomość na jaką ścieżkę/napisy przełącza się plajera... Tą sprawę poruszałem w poprzednim rozdziale...

Tak więc, w tym miejscu skupmy się na ucywilizowaniu nazewnictwa dostępnych elementów filmu.

W tym właśnie miejscu interesujemy się "polem zakładkowym".
Dla naszych aktualnych potrzeb nie będzie konieczne konfigurowanie wszystkich perwersji związanych z dostępnymi ścieżkami więc skupimy się tylko na zakładce "Ogólne opcje ścieżek".
Tym samym klikamy na którykolwiek element listy (tu kliknięta została ścieżka wideo - pierwsza w kolejności)...

[Obrazek: x4iyd5.jpg]

I tak... lecąc po kolei...
  • "Nazwa ścieżki"
    - Dla ścieżek wideo
    Tu wpisujemy cokolwiek.
    Hmmmm... no może nie do końca "cokolwiek". W przypadku jednej ścieżki to nie ma znaczenia co tu będzie wpisane. Jeśli mamy do dyspozycji więcej niż jedną ścieżkę wideo, to warto nazwać je jakoś po chrześcijańsku zgodnie z ich zawartością.
    W przykładzie jest tylko jedna ścieżka wideo i została ona nazwana przeze mnie tak jak tytuł filmu. To co tutaj będzie wpisane wyświetli się na liście "ścieżek wideo" w odtwarzaczu. W przypadku jednej ścieżki wideo ja przeważnie wpisuję tutaj tytuł filmu - tak dla ułatwienia.
    - Dla ścieżek audio
    Generalnie też można tu wpisać co się komu żywnie podoba. Jak kto chce. Jednak zapewne lepiej będzie tutaj wpisać wersję językową każdej ścieżki oraz kodowanie dźwięku, np.: Polski lektor DD 5.1, English DTS etc.
    - Dla ścieżek napisów
    Tutaj również warto wpisać nazwę jednoznacznie identyfikującą daną pozycję, np.: Polskie napisy, English Subtitles etc.
  • "Język"
    - Dla wszystkich ścieżek...
    Ustawienia tego pola determinują dla odtwarzacza (tego, który to respektuje) wersję językową odtwarzanej ścieżki - wg ustawień regionalnych odtwarzacza. Dla jednej ścieżki wideo/audio/napisy w filmie nie ma to praktycznie znaczenia - będzie odtwarzana ta która jest, bez względu na region językowy - wideo i audio jako elementy materiału multimedialnego są odtwarzane domyślnie. Jeśli odtwarzacz dysponuje odnośną opcją w swoich ustawieniach to ten właśnie znacznik spowoduje, że dla "systemowego języka" np. PL, zostaną domyślnie odtworzone ścieżki ze znacznikiem PL... W przypadku więcej niż jednej niezdefiniowanej ścieżki będzie odtwarzana pierwsza z listy - niekoniecznie właściwa dla regionu językowego.
    W tym polu często można się spotkać z wartością "und (Nieokreślony)" - czyli język niezdefiniowany dla danej ścieżki. Aby konkretnie określić żądany dla danej ścieżki język (lub go zmienić), wystarczy rozwinąć listę oferowaną przez to pole i wybrać właściwy:

    [Obrazek: 2rnfvx4.jpg]

    W odtwarzaczu wygląda to tak, jak na poniższych skrinach:

    - Dla ścieżki wideo:

    [Obrazek: xkvuo0.jpg]

    - Dla ścieżki audio:

    [Obrazek: 2nbbu51.jpg]

    - Dla napisów:

    [Obrazek: sb6d7d.jpg]

    Wszystkie oznaczone i pokazane na powyższych skrinach wartości są wpisami popełnionymi przeze mnie w omawianych wyżej polach. Moim zdaniem wygląda to schludnie, czytelnie i funkcjonalnie.
    Jak widać powyżej, każda pozycja oprócz nazwy posiada jeszcze dopisek: [Polski], [English] i może powstać tu pytanie po co we wpisywanych przez siebie nazwach ścieżek używać nazwy języka tak jaj ja to zrobiłem... Otóż, powyższe skriny pochodzą z PCtowego odtwarzacza VLC, który wyświetla wszystkie informacje o danej ścieżce. W odtwarzaczach androidowych informacja o języku danej ścieżki niekoniecznie musi być wyświetlana w podobny sposób i podstawą określenia wersji językowej będzie sama nazwa ścieżki - czyli to, co sami wklepiemy. Ot, cała tajemnica.
  • "Domyślna ścieżka"
    To ustawienie określa, które ścieżki będą domyślnie odtwarzane po starcie filmu. O ile w przypadku pojedynczych ścieżek, podobnie jak w poprzednich ustawieniach, nie ma to większego znaczenia, o tyle w przypadku ścieżek multiplikowanych można określić, jaka całościowa wersja filmu będzie odtworzona domyślnie.

    [Obrazek: 4goufn.jpg]

    "tak" - oznacza, że dana ścieżka/napisy zostanie automatycznie odtworzona przy starcie filmu.
    "nie" - oznacza, że dana ścieżka/napisy nie zostanie automatycznie odtworzona przy starcie filmu - będzie opcją podczas projekcji filmu.
    Pozycję "domyślnie" raczej bym sobie darował. Jej działanie zależy od wielu czynników i często jej efekt można określić jako: "na dwoje babka wróżyła"...
    Cały czas należy pamiętać, że ma to znaczenie w przypadku istnienia więcej niż jednej ścieżki danego rodzaju.

    Krótko mówiąc... Jeśli chcemy by film domyślnie odtwarzał się z polską ścieżką językową to dla tej właśnie ścieżki ustawić należy domyślność na "tak" a dla pozostałych na "nie". Jeśli chcemy odtwarzać film z napisami, to domyślność na "tak" ustawiamy np. dla ścieżki audio EN i napisów - dla pozostałych ścieżek na "nie". Wystarczająco jasno?
    Aha... Dla pojedynczej ścieżki wideo również sugeruję ustawić domyślność na "tak". Niby wideo musi być odtwarzane tak czy owak, ale trudno dać tutaj gwarancję dla prawidłowej interpretacji tego parametru przez wszystkie plajery.
  • "Wymuszona ścieżka"
    Sugeruję pozostawić tak jak jest - ewentualnie przełączyć na wartość "nie" jeśli aktualnie jest inna.
Pozostałych pól tej zakładki nie trzeba dotykać - nam są one teraz zbyteczne.

Aha... Jeszcze jedno... można zmieniać kolejność ścieżek na liście - przyciski "w górę" i "w dół". Z praktycznego punktu widzenia nie ma to większego znaczenia - jedynie zmieni kolejność ścieżek na listach ich wyboru w odtwarzaczu.

OK. Można uznać, że ustawianie wszystkich potrzebnych rzeczy jest zakończone... Dla pełni szczęścia można jeszcze zmienić lokalizację i nazwę pliku wyjściowego w polu "Nazwa pliku wyjściowego" - ale to już jak kto sobie życzy.

Tak więc, finalizujemy całość operacji poprzez użycie przycisku "Rozpocznij muksowanie"...

[Obrazek: 2hi2ssz.jpg]

... przyglądamy się procesowi przetwarzania pliku, który może trwać - w zależności od wydajności naszego PCta i wielkości pliku - od minuty do kilkunastu minut...

[Obrazek: 33m4kt5.jpg]

... a po jego zakończeniu...

[Obrazek: 15wcwv7.jpg]

... wystarczy pozamykać okna programu i można się cieszyć pełnowartościowym plikiem multimedialnym...

[Obrazek: 2ymjcow.jpg]

Teoretycznie to by było na tyle... Jednak...

[chapter]Szlifierka wielofunkcyjna, czyli kilka drobnych bonusów[/chapter]
Warto wiedzieć, że program oferuje dużo więcej możliwości niż to, co zostało opisane. Przedstawione powyżej procedury dotyczą tylko najprostszych operacji na prawie gotowym pliku MKV. Usuwanie elementów z kontenera, zmiana opisu elementów... to drobiazgi.

Z funkcji programu, o których warto jeszcze wspomnieć, na uwagę zasługują:
- Dzielenie plików MKV.
- Dodawanie elementów (np. ścieżek, napisów).
- Przetwarzanie innych typów plików multimedialnych do MKV.

Oczywiście nawet i to nie wyczerpuje możliwości programu. Sam ogląd interfejsu programu daje do zrozumienia, że dostępnych możliwości jest zdecydowanie więcej. Niestety... Całej funkcjonalności programu nie opiszę - tu odsyłam do manuala zawartego na stronie internetowej programu.

Nie mniej pokrótce opiszę możliwości o których wspomniałem przed chwilą. Dlaczego zasługują na uwagę i jak je szybko zastosować.


Dzielenie plików MKV

Funkcja przydatna gdy chcemy np. nagrać duży plik MKV na nośnik optyczny (CD, DVD). Pozwala ona podzielić plik MKV tak, by spełniał on nasze oczekiwania i przede wszystkim zmieścił się na nośnik(i).
Potrzeb dzielenia pliku MKV może być dużo. Równie dobrym jak pakowanie MKV na nośniki powodem, może być chęć podzielenia materiału na części - czasami trafiają się seriale pakowane w jeden kontener MKV...
Jak widać na poniższych skrinach, program pozwala dzielić pliki na kilka różnych sposobów.

[Obrazek: 11rrlap.jpg] [Obrazek: oihef4.jpg]


Dodawanie elementów

Czasami zdarza się tak, że posiadamy film i napisy do niego w osobnym pliku - np. pozyskaliśmy film w formacie MKV a napisy do niego dołączone były jako osobny plik...
Jeśli mamy takie życzenie, to nic nie stoi na przeszkodzie by te napisy połączyć razem z filmem w jeden plik. Taka operacja trwa chwilę i nie wymaga - jak to ma miejsce w przypadku wbudowywania napisów w pliki AVI - ani dodatkowych muxerów, ani zbędnych kombinacji.
W tym przypadku wystarczy dodać plik napisów do pola z filmem ("Pliki wejściowe") - czy to za pomocą przycisku "dodaj" czy to przeciągając plik na okno programu - ustawić potrzebne parametry i opisy dodanej ścieżki... i już. Po przetworzeniu materiału mamy film z wbudowanymi napisami podlegającymi wszystkim zasadom kontenera.
Podobna procedura tyczy się dodatkowych ścieżek audio/wideo jeśli takowe posiadamy - a i tak się czasami zdarza.

Garść ważnych uwag...
W przypadku napisów możemy doświadczyć jednej niewielkiej niedogodności... Program nie obsługuje napisów w formacie *.txt - znaczy... nie da się dodać napisów w tym formacie.
Z tych bardziej popularnych formatów, do programu można załadować pliki *.srt, *.ass, *.ssa... Kwestię ewentualnej konwersji napisów pozostawiam w gestii każdego z osobna. W sumie może to i lepiej... Obsługiwane przez program formaty dysponują możliwością formatowania zawartego w nich tekstu (bold, italic, kolor etc.). Formaty tekstowe niby też da się formatować, ale odtwarzacze zdecydowanie lepiej radzą sobie z "innymi" tagami tekstowymi niż te używane w plikach *.txt.
Sprawą o której należy jeszcze wiedzieć to brak możliwości edycji ścieżek zawartych w kontenerze - w tym przypadku napisów. Jeśli do filmu zostały już dodane napisy marnej jakości to można je tylko podmienić na inne bo edytować ich nie ma możliwości (albo ja o czymś nie wiem) (oczywiście, okazało się, że jak zwykle czegoś nie wiem, ale o tym za chwilę).


Przetwarzanie innych typów plików multimedialnych do MKV

Nic również nie stoi na przeszkodzie by do kontenera MKV zapakować inne typy plików multimedialnych niż tylko efekt ripa materiału DVD. może to być np. AVI, MP4, RMVB, FLV czy cokolwiek innego co da się oglądać i słuchać.
Na poniższych skrinach zapodałem dwa proste przykłady takich operacji. Dla uproszczenia sobie życia posłużyłem się tutaj formatem AVI.

- Tworzenie jednego pliku medialnego z filmu w formacie AVI i pliku napisów.
Procedura jest prosta... Oba pliki (film i napisy) dodajemy do programu, ustawiamy co tam ustawić chcemy i przetwarzamy. Ole! Wynikiem będzie plik MKV zawierający film razem z napisami, które można sobie w plajerze włączać i wyłączać... do woli.

[Obrazek: rco7f6.jpg]

Być może ktoś zapyta: "A na co mi takie oto cóś". Hmmmm... Kwestia gustu i potrzeb. Jak dla mnie ma to swoje zalety:
Po pierwsze: Napisy wbudowane w plik MKV są odtwarzane w większej ilości odtwarzaczy (prawie zawsze) niż napisy w osobnym pliku
Po drugie: Mam jeden plik a nie dwa...
Niby pierdoły, ale mnie się przydają.

- Tworzenie jednego pliku medialnego z podzielonego na dwie części filmu w formacie AVI.
Tutaj również czarów nie ma, ale za to jest jedna drobna różnica w stosunku do sposobów poprzednich. Pierwszy plik (pierwszą część) dodajemy do programu w sposób standardowy. Natomiast drugi plik (drugą część) dodajemy używając przycisku "scal" - obie części materiału chcemy scalić w jeden film a nie posiadać dwie osobne części w kontenerze...
W tym przypadku właściwości każdej ścieżki ustawia się tylko dla pierwszego segmentu - zostaną one automatycznie przeniesione na całość materiału.
Po przetworzeniu materiału otrzymamy jeden ciągły film w formacie MKV.

[Obrazek: 23molj5.jpg]

Części materiału można dodawać aż do znudzenia... 2, 3, 750... ile kto chce.

Dla mnie osobiście możliwość przetwarzania różnych formatów do MKV sprawdziła się w jeszcze jednym konkretnym przypadku. Chodzi tutaj o pliki m2ts, które są najczęściej wynikiem zripowania na dysk zawartości nośnika BR. Problem z owymi plikami polegał na tym, że bardzo często zawierały one napisy w natywnym dla BR formacie PGS, który to nie zawsze był strawny dla plajerów odtwarzających "czysty" plik m2ts - napisy pojawiały się tylko na ułamek sekundy i tyle je widział.
Po zmianie kontenera na MKV napisy były już wyświetlane poprawnie. Nie wspomnę, że i sam materiał zaczął odtwarzać się płynnej i nie było problemów z zaciachami podczas przewijania filmu...


Edycja wbudowanych napisów

Wcześniej wspomniałem, że nic nie da się zrobić z napisami już wbudowanymi w plik MKV poza ich ewentualnym usunięciem - skłamałem... Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa...

Otóż da się. I to nawet dużo.
Faktem jest, że w napisach wbudowanych (ścieżka w pliku MKV) to zaprawdę nie da się nic grzebnąć. Jednak okazało się, że takowe napisy da się z pliku MKV wyekstrahować - znaczy... przetworzyć ścieżkę materiału w fizyczny plik napisów poza kontenerem MKV. Oczywiście... samym programem MKVToolNix nic w tej kwestii nie zrobimy, ale potrzebne narzędzie - jak się okazało - cały czas było w zasięgu ręki... ba... nawet program podczas instalacji proponował jego pobranie... Sam przeca napisałem:

Wall-E napisał(a):W ostatniej fazie instalacji program zasugeruje dodatkowe pobranie dwóch alternatywnych wersji GUI (interfejsu graficznego) dla programu.

Jak się okazało, nie do końca były to "alternatywne GUI dla programu" a interfejsy dla konkretnych funkcji programu, które są w nim dostępne ale tylko z poziomu konsoli. Czasami moje lenistwo przerasta nawet mnie... No ale... nic nie poradzę, że się taki przystojny urodziłem...

Tak więc...
Jednym z tych "interfejsów" jest niewielki plik *.exe pod nazwą MKVExtractGUI, który stanowi graficzną nakadkę na programową funkcję extract... Ta daaaaaaaaam !!
Plik/program pobieramy ze strony projektu, rozpakowujemy i uzyskany plik *.exe wklejamy do folderu programu MKVToolNix. Może jeszcze jakiś skrót na pulpicie można sobie do niego zrobić. Tyle i nic więcej.

A teraz króciutko bo i rozwodzić się nie ma nad czym...

MKVExtractGUI służy do "wyjmowania" zawartości z pliku MKV. Za jego pomocą można wyekstrahować (trudne słowo) z pliku MKV każdą zawartą w nim ścieżkę i zapisanie jej jako osobny plik. Proste?

Program z załadowanym do niego materiałem MKV (materiał ładujemy podobnie jak w programie głównym) wygląda tak:

[Obrazek: 33fgms8.jpg]

Jak widać nawet jest to nieco podobne do interfejsu programu głównego.
Teraz wystarczy tylko zaptaszyć potrzebną ścieżkę - ja potrzebowałem ścieżkę napisów...

[Obrazek: mhr3t0.jpg]

... wcisnąć guziol "Extract" i czekać aż program zakończy wyodrębniać oznaczoną ścieżkę (postęp jest na dolnym pasku programu):

[Obrazek: 2uep9xz.jpg]

Po zakończeniu otrzymujemy dodatkowy plik - w tym przypadku jest to plik napisów...

[Obrazek: ejtze1.jpg]

... które możemy sobie poedytować wg własnego widzinamsię.

Każda wyodrębniona ścieżka zostanie zapisana w formacie oryginalnego pliku dodanego do materiału. W tym przypadku, napisy do pliku MKV były dodane jako plik *.srt - i w takim formacie zostały z materiału "wyjęte". Ścieżki dźwiękowe również zostaną zapisane do odpowiednich plików, np. *.ac3, *.dts etc... w zależności od tego jaki format reprezentują. Podobnie za ścieżkami wideo.

No OK. W tym przypadku napisy były w formacie tekstowym. Czyli z ich edycją nie będzie problemu... A co, jeżeli plik MKV to rip z płyty DVD i napisy są w formacie graficznym (vobsub)?
Również żaden problem. Tyle, że zamiast jednego pliku dostaniemy dwa: *.sub i *.idx - gdzie: *.sub to plik zawierający "obrazki" z napisami a *.idx to znaczniki czasowe dla tychże "obrazków".

No i w tym miejscu można by zakończyć, ale zapewne zaraz urodzi się pytanie pytanie: Jak edytować napisy w formacie vobsub jeśli to grafika...
No OK. Podpowiem i to.
Ja do edycji napisów używam jednego z lepszych (nie wiem czy nie najlepszego), darmowych edytorów napisów. Zwie się on SubtitleEdit a pobrać go można ze strony projektu.
Można nim edytować, przerabiać, konwertować i co tam jeszcze kilkadziesiąt formatów plików napisów... Jak? To już tekst na osobną bajkę.
Powiem tylko tyle, że program dysponuje wbudowaną funkcją OCR (rozpoznawania znaków w plikach graficznych), która jest bardzo pomocna przy zamianie formatu vobsub (i nie tylko) na format tekstowy. Szczerze powiem, że działa to bardzo skutecznie a poprawki finalnego tekstu ograniczają się do usunięcia błędów w odróżnianiu I (wielkie "i") od l (małe "el") oraz O (wielkie "o") od 0 (zero)... no i jakieś tam inne drobiazgi. Smile

Napisy w formatach tekstowych to oczywiste oczywistości więc je pominę...

[chapter]Jubiler jak się patrzy, czyli kilka słów na zakończenie[/chapter]
Jak pisałem wcześniej, powyższy opis nie obejmuje nawet 1/3 możliwości oferowanych przez program. Nie wspomniałem tutaj np. o możliwości tworzenia własnego menu dla materiału w kontenerze (podobnego do tego z DVD/BR) czy budowania własnej struktury rozdziałów... A i to jest tylko część dostępnych możliwości.

Tym samym, zainteresowanych możliwościami programu zachęcam do przestudiowania dostępnej dla programu dokumentacji i przetwarzania swojej androidowej filmoteki w każdy możliwy sposób. A może nie tylko androidowej...
Odpowiedz Opera Windows 7
Jak zwykle artykuł na poziomie więc rep jak najbardziej się należy Wink
Xiaomi MI6 64GB | MIUI 9.2 | Stock Kernel | Slim Case
IPAD Air WiFi 16GB | iOS 11.x | ESR Flip Cover
Odpowiedz Google Chrome Windows 7
Bardzo treściwie opisany problem.
Na poziomie i przydatny na 200%, dzięki @Wall-E.Wink
.


Odpowiedz Firefox Windows Vista
Aktualizacja treści:
- Aktualizacja informacji w rozdziałach: 1 i 2
- Dodanie rozdziałów: 3, 4, 5, 6.


Odpowiedz Opera Windows 7
Update:

Rozdział 5 otrzymał część pod tytułem:
- Edycja wbudowanych napisów


Odpowiedz Opera Windows 7


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości